17 listopada 2018 roku na funpage’u wpokoiku.pl odbył się konkurs świąteczny. Uczestnicy opisywali pierwsze kroczki swoich dzieci. Opowieści były różne: czasem zabawne, a czasem wzruszające, po prostu z życia wzięte:) Bardzo dziękujemy za to, że podzieliliście się z nami Waszymi doświadczeniami. Kilka uroczych opowieści przedstawiamy poniżej:

Anna Bałła Synek ma dość przekorną naturę. Od urodzenia. A do tego świetne wyczucie czasu… Pamiętam, jak wpadła moja ciotka. Typ marudzący, wiecznie na nie, ciągle się czepiający, ale nie wypadało kawy nie podać 😉 Synek siedział przy łóżka, ba-ba-ba, coś tam sobie mamrotał pod nosem, jakieś papierowe pudełka po swojemu układał, a ciotka co chwila: To on jeszcze nie mówi? mój syn w tym wieku to już tyle znał słów! To on jeszcze nie… i co chwila coś jej nie pasowało, bo przecież jej syn to i tamto 😉 W pewnym momencie ciotka się odezwała: “A to on jeszcze nie chodzi????” W tej sekundzie synek podparł się o łóżko, złapał za koc, niepewnie wstał i… ruszył! Co chwilę później skończyło się wielkim guzem, ale już długo nie usiedział w miejscu 😀

Małgorzata Panek Niespełna roczny Barti załoźył sobie na rèce stare,nie pierwszej młodości kapcie dziadka Bronka!Przypełzł do pokoju ,gdzie Junior -(pies rasy cocer spaniel )-odebrał mu zębiskami własność pana.Mały Bart z wściekłością wstał i przetuptał kilka kroków.To były te pierwsze,jedyne,niepowtarzalne….Teraz mój syn w wieku 11 lat bèdzie wujkiem i chètnie obdaruje Piotrusia bucikami–źeby go niosły w świat daleki..Do zabawy zapraszamy Irmina Panek-!♡♡♡

Edyta Kraszewska U nas było bardzo wesoło, a więc zabawa z mamą i tatą na całego godzina 18 coś tam . Nagle tata poczuł ogromny głód i leci do lodówki , młody oczami śledzi tatusia cierpliwie czekając na jego powrót . Nadeszła ta piękna chwila mąż siada z kabanosem na fotelu, a nie spuszczający z niego wzroku 11 miesięczny brzdąc rusza z uścisku mamy, taranując po drodze wszystko aby dotrzeć do jadłodajni 😂 to były pierwsze najszybsze i najcudowniejsze kroki na świecie 😍😍😍